, , , , ,

Jamie Woon - koncert

22:16

To był świetny koncert... Mimo to, że wygoniono fotografów spod sceny już po drugim utworze, instynkt fotoreportera kazał mi nie odkładać jeszcze aparatu. Dostałam się więc na pierwsze piętro klubu Eter i zaczęłam przeciskać się przez morze ludzi by znaleźć chodź mały prześwit umożliwiający zrobienie zdjęcia. Musiałam wyglądać bardzo żałośnie, bo w pewnym momencie jakiś pan w średnim wieku siedzący w pierwszym rzędzie ze swoją małżonką, odezwał się do mnie: "Pani stanie normalnie przed nami i zrobi kilka zdjęć.." Ja przez ułamek sekundy nie mogłam zrozumieć, bo byłam pewna, że chce mnie przegonić bo zamiatałam im podłogę pod nogami już od dłuższego czasu. Po chwili jednak wróciły mi siły, stanęłam sobie zasłaniając widok ludziom za mną, zrobiłam zdjęć ile mogłam i... żadne nie wyszło :P Cóż chyba taki już mój los, z przyczajki, zza węgła... tak najlepiej mi wychodzi ;) Sam Jamie Woon okazał się czarujący tak jak i jego muzyka...














You Might Also Like

0 komentarze